1. Liaisons Dangereuses - Liaisons Dangereuses LP
W roku 1981 doszło do połączenia fermentu niemieckiej undergroundowej sceny tanecznej Liaisons Dangereuses (Chrislo Haas, Beate Bartel and Krishna Goineau) z kreatywnością, doświadczeniem i warszatatem technicznym legendarnego producenta Conny Plank'a. Efektem jest ta piękna, dziwna, ekscentryczna płyta, która zaskuje w każdym takcie.
Liaisons Dangereuses - Liaisons Dangereuses LP (66.22 433-01, TIS 1981, Niemcy)
Girls-band (Denise Matthews, Brenda Bennett, Susan Moonsey) powołany do życia przez Prince'a. Kawałek przyprawił mnie o dreszcze. Zaskakująco mrocznie, zaskakująco techno...
Vanity 6 - Vanity 6 LP (1-23716, Warner Bros 1982, US)
3. Deux - Felicita
Francuski minimal electro pop. Piękne analogowe brzmienie, nastrojowy klip.
(EM 6903, Andre Records 1983, Francja)
4. Victrola - A Game of Despair
Włoski minimal synth. Jesienne, nastrojowe, nostalgiczne. Trochę w klimacie "The Disintegration" The Cure, tylko z TR606 zamiast perkusisty.
12" Maritime Tatami, b-side, (EES004, Electric Eye Records 1983, Włochy)
5. Front 242 - Geography
U-Men to pierwszy kawałek EBM (Electronic Body Music), który powalił mnie na ziemię i.. skłonił do szczególnego zainteresowania się twórczością belgijskiego zespołu i tym gatunkiem muzyki ogólnie. Majstersztyk agresywnej i mrocznej elektroniki!
Front 242 - Geography LP (HIM 015, Himalaya 1982, Belgia)
6. Lama - Ninteen ninety nine/Love on the rocks
Ninteen Ninety Three i równie genialny Love on the Rocks na drugiej stronie. Ścisła czołówka na liście ulubionego italo!
(ZCN 7325, Numero Uno 1983, Włochy)
7. Nine Circles - Twinkling Stars
Holenderski minimal synth duetu Nine Circles (Lidia Fiala, Peter Van Garderen). Wspaniałe brzmienie synth'ów i prymitywnej maszyny perkusyjnej (Dr. Rhythm Dr-55), magiczna atmosfera i piękne słowa. Muzyka zawsze była najlepszym medium do wyrażania metafizycznych przeczuć i tęsknot za światem, z którego - jak mówią mądre księgi - kiedyś zostaliśmy wygnani. Ech... kiedy słucham takiej muzyki, to jestem pewien, że "there must be more than this" :)
Z kompilacji Cold Waves + Minimal Electronics Volume One
(ARC067, Angular Recording Corporation 2010, UK)
8. Model 500 - No UFOs
Energia w czystej postaci. Wytwarza tyle endorfiny, że warto to zlewać do butelek na potem.
Oryginalne wydanie 12" (M-001, Metroplex 1985, US)
9. Grauzone - Film 2
Związek Radziecki dał nam Kaszpirowskiego, a Szwajcaria... Grauzone. Wytrwali, którzy przeczekają cierpliwie nieco dziwaczną i przydługą introdukcję, zostaną nagrodzeni hipnotycznym tripem w głebokie i mroczne czeluście proto-techno :)
B-side Grauzone - Eisbear 12" (1C K 062-46 510 Z, Welt-Record 1981, Germany )
10. Experimental Products - Glowing in the Dark
Nieoficjany hymn nadpobudliwych (lub chemicznie pobudzonych) clubberów lat 80tych. "I'm having trouble falling asleep and lying here in meaningless." Lubię słuchać, kiedy całe miasto śpi, a ja wciąż czuję dużo energii (pewnie więcej czuję, niż rzeczywiście mam). Wyobrażam sobie wtedy siebie w Chicago - jest rok 85, a ja jestem w drodzę do the Warehouse :)